– Co to znaczy pracować pod tobą? – odparł ostro Barry, wyraźnie zirytowany. – Jestem człowiekiem Jeffreya.
– Znowu próbujesz się wykręcić? – zapytał Mark.
– Chodzi mi o to, że mogę ci pomóc po cichu, ale nie mogę być twoim sługusem publicznie – wyjaśnił Barry.
– Dlaczego nie? – zapytał Mark.
– Jeffrey mi płaci – odparł Barry.
Mark zamilkł na chwilę.
Widząc szansę, Barry ciągnął dalej: – Jeśli zac






