Rozwścieczona Jenny postanowiła odejść. Nie mogła znieść ani minuty dłużej w towarzystwie Aleca. Jednakże, będąc u szczytu emocji, nie zdawała sobie sprawy, że przesadnie zareagowała na jego pytanie.
Nie pozwalając jej odejść, Alec przyparł ją do ściany. – Skoro to małżeństwo nie ma z tobą nic wspólnego, dlaczego jesteś taka wzburzona?
– Jestem? Wcale nie – zaprzeczyła i pokręciła głową, ale poczu






