Pierwszą rzeczą, jaką widzę po otwarciu oczu, jest para ciemnych ametystowych klejnotów, które odwzajemniają moje spojrzenie. Są pełne łez. Kilka z nich ląduje na mojej twarzy. Wyciągam do niej ręce, ponieważ znam tylko jedną osobę z tak ładnymi fioletowymi oczami: moją młodszą siostrę Perry. I wygląda na to, że cierpi.
– Hej, wszystko w porządku? Dlaczego płaczesz? – pytam ją.
– Znalazłaś ich –






