Odsuwam się od niej, a ona uderza o podłogę. Knight i Perry natychmiast znajdują się u mojego boku. Kiedy były Król widzi ją na ziemi, powiększającą kałuże krwi, przestaje walczyć, a Arnold Knightly robi to, w czym jest najlepszy. Wykorzystuje chwilę dekoncentracji i wyrywa mu gardło.
– Ja nie... dlaczego to zrobiła? – Potrząsam głową. – Nie rozumiem.
– Zasadniczo to dość oczywiste – mówi cicho Pe






