"Dlaczego byłam przekonana, że po powrocie zastaniemy nasz dom wysadzony w powietrze albo przynajmniej splądrowany? Kiedy drzwi się otwierają, dzieciaki biegną prosto do swojego pokoju. Odstawiam swoje rzeczy i podchodzę do lodówki, żeby przygotować coś na późniejszą kolację. Wiedziałam, że Maria nie potrafiła się powstrzymać, nawet jeśli to oficjalne terytorium Królewskiego Wyrzutka. Teraz już wi






