Stojąc obok Henryka, stała kobieta w kwiecistej, białej sukience. Jej długie, czarne włosy spływały kaskadą do talii, a jasna cera i owalna twarz oprawiały wykwintne, delikatne rysy. Jej przejrzyste oczy lśniły jak wiosenna woda, urzekając każdego, kto na nią spojrzał.
Wyglądała czysto i pięknie. Wszyscy mężczyźni byliby nią oczarowani. Przyciągała najczystsze pragnienia heteroseksualnych mężczyzn






