Greg, niechętny do wyjścia, był ciągnięty przez Humphreya, ale kurczowo trzymał się framugi drzwi, uparcie wpatrując się w Clifforda i Ninę. Zawołał: "Lepiej, żebyście nic niestosownego tam nie robili!"
Nina, przewracając oczami na nadopiekuńczość Grega, westchnęła z irytacją. "Greg, po prostu idź już. I pamiętaj, żeby zamknąć za sobą drzwi."
Greg zacisnął zęby. "Nina..."
Humphrey, praktycznie wyc






