"Co?" Słysząc ten sam dramatyczny ton, niemal identyczny z tonem Jessiki, Nina nie mogła powstrzymać drgnięcia kącików ust. Niemożliwe. Czy ona nazywała ją "siostrą"? To nie mogło być. Jessica nie mogła się przedostać – przecież już... odeszła, prawda?
Nina powoli odwróciła się, by spojrzeć na dwie postacie za sobą.
Elmer i Lilian wpatrywali się w nią intensywnie i przez chwilę cała trójka tkwiła






