Nina zapytała: "Co się dzieje? Cliffordzie, kto umarł?"
Była jeszcze oszołomiona, na wpół śpiąca.
Widząc, że Nina się budzi, Clifford delikatnie poklepał ją po plecach i okrył kocem. Mówił cicho: "Nic poważnego, kochanie. Śpij dalej."
"Dobrze..." Otulona komfortem Clifforda, Nina wtuliła się w koc i szybko zasnęła.
Gdy znów mocno spała, Clifford cicho wysunął się z łóżka, podniósł szlafrok z podło






