Świat toczył się dalej, jak zawsze. Kurz opadł, a jednak dla wielu przeszłość wciąż trwała, niczym duch, którego nie można było odpędzić. Niektóre rany leczą się z czasem, inne jątrzą się pod powierzchnią, czekając na moment, by się otworzyć.
Upadek Ronalda
Mury więzienne były zimne, pozbawione życia. Zapach potu, rozkładu i żalu wisiał gęsto w powietrzu, przywierając do nozdrzy Ronalda z każdym p






