Perspektywa Bailey
Robiło się późno, ciemno i wiedziałam, że moi rodzice nie potrzebują teraz martwić się o kolejne dziecko. Wyciągnęłam telefon i napisałam do mamy, że wszystko ze mną w porządku i zaraz będę w domu. Spojrzałam na ich liczne nieodebrane połączenia i ugryzłam się w wargę, mając nadzieję, że za bardzo ich nie zmartwiłam.
Miałam też nieodebrane połączenia od Kaleba i Mirabelli, ale






