Perspektywa Bailey
- No dalej, chłopaki - gwizdnął trener, a żyły na jego szyi pulsowały. Podniósł rękę, żeby przetrzeć nią lśniące, spocone czoło. - Przestańcie się zachowywać jak maminsynki, jeszcze jedno okrążenie.
Jeden z chłopaków z drużyny jęknął, domagając się przerwy. Przysięgłabym, że trenerowi zaraz pęknie żyłka, kiedy krzyknął "nie" na biednego chłopaka, który wyglądał, jakby miał zem






