Perspektywa Bailey
Byłam na tyle mądra, żeby nie zbliżać się do niej za bardzo, gdy zmierzała do łazienki. Nie chciałam, żeby zobaczyła, że za nią poszłam, bo bałam się, że ruszy w jakieś inne miejsce.
Odczekałam pięć minut, zanim weszłam do łazienki.
Słyszałam, jak wierci się w kabinie, i cicho zamknęłam za sobą drzwi, opierając się o nie plecami, żeby nie miała gdzie uciec. Musimy porozmawiać






