Słysząc to, Whitlea podeszła i pociągnęła Baileya do siebie.
„Bailey! Jak mogłeś tak do mnie powiedzieć tylko z powodu takiej dziewczyny?” Jej oczy poczerwieniały ze złości.
W oczach Baileya pojawiła się bezradność i błaganie.
„Mamo, proszę. Obiecuję, że spełnię wszystkie twoje żądania. Jedynym wyjątkiem jest ona. Nie dotykaj jej.” Dziewczyna, którą jego matka chciała się zająć, była jego zaurocze






