Sophie uniosła brew i spojrzała na Willow, która szydziła: „Czy naprawdę się mnie boisz, Willow? Założę się, że nie spałaś spokojnie, odkąd wróciłam!”
„Ty!” Willow nie mogła uwierzyć, że Sophie wciąż była tak uparta. Tłumiąc gniew, próbowała zachować uprzejmą minę. „Robię to dla twojego dobra. Możesz mieć lepsze życie po opuszczeniu tego miejsca.”
Sophie jedynie odparła: „Nikt nie potrzebuje twoje






