„Panie Langston, ponieważ to ja jestem ofiarą w tym incydencie, uważam, że mam prawo tu być” oświadczyła stanowczo Sophie. Nie było wątpliwości, że doskonale zdawała sobie sprawę z troski, jaką darzył ją Andy. Nie zamierzała jednak stchórzyć, gdy Whitlea z uporem starała się zapędzić ją w kozi róg.
„Sophie...” Andy nie mógł powstrzymać westchnienia. Dobry Boże! Dlaczego ta młoda dama jest tak niez






