Czując ciepło bijące z klatki piersiowej Tristana, Sophie rozluźniła się całkowicie i oparła o niego.
– Co tu robisz zupełnie sama?
– Dziadek zasnął, więc przyszłam zaczerpnąć trochę powietrza.
– Hmm... Mówiłem, żebyś wracała i odpoczęła, ale odmówiłaś. Poprosiłem dyrektora szpitala o przygotowanie sali obok. Powinnaś iść trochę odpocząć. Do operacji jeszcze trochę zostało, więc nie musisz się mar






