Whitlea wyjęła papierosa z papierośnicy. Franky natychmiast chwycił zapalniczkę i mu go odpalił.
„Skoro Sophie jest taka uparta, weź kilku ludzi i napędźcie jej porządnego stracha”. Ojciec Whitlei należał do przestępczego półświatka, więc ona również emanowała złowrogą aurą.
„Jasne! Proszę się nie martwić, pani Dixon. Na pewno dam jej taką lekcję, że już nigdy nie odważy się pojawić przed panem Di






