– Okej, jasne. Znajdźcie Claytonowi jakieś zajęcie. Inaczej będzie nam tylko przeszkadzał, jeśli nie będzie miał co robić.
– W porządku – odparła Motyl.
– Poza tym nie musicie zmieniać lokalizacji. Nikt nie odważy się wam przeszkadzać – dodała Sophie, ziewając.
– Widmie... – Motyl wiedziała, jak groźna potrafi być Widmo, ale ta sprawa nie była taka prosta.
– Po prostu mi zaufaj. – Trzymając telefo






