Sophie natychmiast zauważyła, że coś jest nie tak, gdy tylko weszła do magazynu. Wypełniały go beczki z benzyną. Miejsce by eksplodowało, gdyby ktoś otworzył ogień, a wtedy nikt nie wyszedłby stamtąd żywy.
– Nie strzelaj – ostrzegła Sophie.
Wygląda na to, że tym razem trzeba to będzie rozwiązać na pięści!
Muriel pokiwała głową, od razu pojmując sytuację.
– Co teraz robimy? Mam wrażenie, że wdepnęł






