Stary pan Sable już wie, że Sophie tu jest, i on też prosił mnie, abym coś zrobił. Nie mogę oprzeć się poczuciu bezradności, tkwiąc w pułapce między tym ojcem a synem. Niezależnie od tego, komu się narażę, i tak mam przechlapane – ubolewał w myślach Alex.
O siódmej wieczorem Tristan zabrał Sophie do oddziału swojej firmy w Norham.
Zanim wyszli, Micah podał Sophie butelkę z gorącą wodą.
– Proszę na






