Zanim Tristan zdążył otworzyć drzwi, ktoś zrobił to z zewnątrz. Sophie zobaczyła go stojącego za drzwiami, więc zapytała ze zdziwieniem: – Co się stało? Wybierasz się gdzieś?
Tristan pokręcił głową. Skoro już wróciła, nie zamierzał nigdzie iść. – Nie było cię tak długo, więc właściwie to chciałem cię poszukać. Skoro już jesteś, siadajmy i jedzmy! – Wszyscy w sali na nią czekali.
– Przepraszam, że






