– Zrozumiałem, panie Tristanie. Zrobię tak, jak pan kazał. Czy mogę zrobić coś jeszcze?
– To wszystko. Dziękuję, że się pan na to zgodził. Powinniśmy kiedyś wybrać się razem na posiłek.
Słysząc to, komendant był wniebowzięty.
– Oczywiście! Nie będę więc zajmował panu czasu. Do widzenia! – odpowiedział porozumiewawczo komendant.
Po zakończeniu rozmowy Tristan przyciągnął Sophie w swoje ramiona.
– Z






