"Co masz na myśli, Sophie? Na parkiecie jest tyle osób, więc to normalne, że wpada się na innych, w porządku? Musisz robić z igły widły? Jeśli zamierzasz zachowywać się tak małostkowo, sugeruję, byś poszła do domu i poskarżyła się na to mamie. Och, przepraszam. Zapomniałam, że twoja matka w ogóle się tobą nie przejmuje. Przypuszczam, że nawet cię nie wysłucha, chociażbyś z nią o tym porozmawiała."






