„Wujku Tristanie, co ty tu robisz?” Nie wspominając o tym, że jadł jedzenie na wynos. Dlaczego wyglądał tak żałośnie?
Tristan podniósł wzrok i spojrzał na nie.
„O co chodzi? Nie wolno mi tu być? Skoro wy możecie, to dlaczego ja nie?”
Ysabelle zatkało i nie śmiała wypowiedzieć ani słowa. O rany, czuję jego głęboką urazę! Wygląda na to, że jest dość niezadowolony z faktu, iż Sophie nie zaprosiła go






