Wściekłość błysnęła w oczach Javiera, gdy zobaczył Nicholasa leżącego na szpitalnym łóżku.
– Co wy do diabła robiliście? Dlaczego nie zdołaliście go ochronić? Jeśli to się powtórzy, wszyscy wylecicie z pracy! – ryknął w gniewie.
Na sali dało się słyszeć tylko jego głos.
Nicholas warknął: – Stary, skończyłeś już? Co mój wypadek ma z nimi wspólnego? Niech to szlag. Tristan musiał się dowiedzieć, że






