Sophie zatrzymała się w pół kroku i odwróciła, by spojrzeć na Marka.
– Dziękuję.
Mark ofiarował jej całe ciepło i troskę, na jakie było go stać, ale niestety, ona naprawdę nie mogła ich odwzajemnić.
– Dlaczego nie wrócicie do domu? Nie ma potrzeby, żebyście tu na mnie czekali.
Poranny egzamin trwał dwie i pół godziny.
Sophie przypuszczała, że całe wydarzenie potrwa co najmniej trzy godziny.
Dlateg






