Sophie nie wydawała się tym przejmować, gdyż już dawno przyzwyczaiła się do wrednego nastawienia Charmaine.
"Musi pani mieć dowody, zanim rzuci pani takimi oskarżeniami, pani Tanner. Nie miałam nic wspólnego z omdleniem Willow. Właściwie, to powinna mi pani dziękować za odwiezienie jej do szpitala!"
Nie chcąc marnować więcej czasu i energii na kłótnie z Charmaine, Sophie odwróciła się i pociągnęła






