Jasne, proszę bardzo:
“Słuchasz mnie?” Kate wraca do zmysłów, wyrwana z transu nagłym głosem Davida. Była tak zdenerwowana, by mu odpowiedzieć. Cicho odpowiedziała: “mmm.”
David wie, że jest nerwowa; nie chce jej przestraszyć.
“W porządku, jeśli chcesz się wyprowadzić jutro, to jutro jest w porządku,” tak bardzo pragnie usłyszeć jej głos.
“W porządku,” Kate odpowiedziała cicho.
“Nie denerwuj się, jesteśmy mężem i żoną, możesz mi wszystko powiedzieć, więc powiedz mi, czy chcesz się jutro wyprowadzić?”
Kate ledwo się zarumieniła: “Tak.”
Kate wraca do swojego pokoju. Sprawdza cały pokój, czy Amy tam jest, czy nie.
Widząc, że jej nie ma, Kate była wdzięczna, gdy się przebierała. Spoglądając na zegarek, pospiesznie pobiegła na zajęcia.
Po drugiej stronie miasta, w luksusowym biurze,
Alex stał przed swoim szefem ze spuszczoną głową.
David siedział chłodno na swoim obrotowym krześle; piorunował Alexa wzrokiem; patrzył na niego w taki sposób, jakby Alex był jego największym wrogiem na świecie.
“Teraz, przez ciebie, nie mogę widzieć mojej żony w moim domu. Muszę czekać do jutra.”
“Panie, nie mogłem odmówić Pani, jak mogłem?”
David uśmiechnął się lodowato.
“Przecież wiesz, że nie mogę odmówić mojej żonie, więc nawet o tym wiedząc, i tak do mnie zadzwoniłeś.”
Miał ochotę go udusić.
Alex w duchu przeklinał samego siebie. Gdyby wiedział, że tak się stanie, na pewno odmówiłby pani i zmusił ją do wyprowadzki jeszcze dzisiaj za wszelką cenę.
Ale teraz wszystko było już za późno, by naprawić swoje błędy.
Modlił się w duchu, by ktoś go uratował.
Nagle ktoś otworzył drzwi do biura; Alex odwrócił się i zobaczył Liama i Adama.
Kiedy weszli do biura i zobaczyli twarz Davida, zrozumieli, że ktoś go mocno zdenerwował.
Liam wymienił spojrzenia z Alexem,
widząc jego błagalne oczy, Liam zrozumiał, że to on narobił kłopotów.
“Alex, zrób nam kawy,” Liam gestem kazał mu wyjść na zewnątrz.
Alex uciekł, nie oglądając się za siebie.
Liam i Adam usiedli na krzesłach przed Davidem.
David parsknął chłodnym śmiechem: “Czasami nie rozumiem, jak on został moim asystentem z tak niskim IQ.”
"Dobrze, w porządku, Alex przyjedzie po ciebie jutro." David był dla niej bardzo tolerancyjny.
Kate po cichu skinęła głową. Zapomniała, że rozmawia z nim przez telefon, więc jeśli odpowie mu skinieniem głowy, on jej nie zobaczy.
Gdyby David nie widział jej z okna samochodu, również by tego nie wiedział, ale widząc jej kiwającą się głowę, uśmiechnął się łagodnie: "W porządku, idź na zajęcia. Zadzwonię do ciebie później.”
“W porządku,” tym razem Kate odpowiedziała natychmiast. David zakończył połączenie i zadzwonił na telefon Alexa.
Po tej rozmowie Alex skinął głową Kate i wyszedł.
David kipiał ze złości.
"Dopiero się ożeniłeś, więc zbyt dużo złości jest grzeszne dla twojego zdrowia; a tak przy okazji, gdzie jest twoja żona?"
Liam próbował zmienić temat.
“Na uczelni.”
Oczy Davida złagodniały na myśl o żonie, za którą szaleńczo tęsknił.
Adam posłał mu zaczepny uśmiech: "Już za nią tęsknisz?"
“Oczywiście, że tęsknię za moją żoną,” David zachichotał.
Adam pomyślał: "Tak, brachu, to twój pierwszy krok do stania się bezwstydnym."
“A teraz, co planujesz zrobić z tą firmą Waston?”
“Dostałem to, czego chciałem. Na razie zwrócimy inwestorom, ale kto wie, co się stanie w przyszłości." Wszyscy rozumieją, co David planuje zrobić, i przestają rozmawiać na ten temat.
Na uczelni Kate odebrała telefon od swojej adoptowanej matki, Rachel Weston.
Kate powiedziała, że pan Wood do niej dzwonił i powiedział, że zainwestują w ich firmę.
Nagle okazuje Kate troskę i mówi jej, żeby czasem przyjechała do domu; wszyscy za nią tak bardzo tęsknią.
Ale Kate wiedziała, że to udaje.
Po odebraniu od niej 5-minutowej uwagi Rachel Weston zakończyła połączenie.
Kate pomyślała: "Przynajmniej nie będą mi przeszkadzać, dopóki znowu mnie nie będą potrzebować."
Była dla nich jak chusteczka. Po użyciu wyrzucaliby ją do kosza na śmieci.
To bolało; w końcu ona też jest człowiekiem; bardzo się starała, by nie płakać.
Nagle Amy zawołała ją od tyłu.
“Gdzie byłaś przez cały ranek? Nawet nie przyszłaś na zajęcia, dzwoniłam do ciebie, ale nie odbierałaś.”
“Musiałam iść do rezydencji Waston,” Kate skłamała Amy.
“Dlaczego tam poszłaś?” Amy brzmi złowrogo.
"W każdym razie, chodźmy. Jadłaś lunch?”
Kate nadąsała się, a Amy zrozumiała, że nie jadła.
“W porządku, chodźmy do stołówki.”
Amy wie, że Kate jest w złym nastroju i próbuje ją rozweselić.
Po pójściu do stołówki usiadły przy stole z jedzeniem; Kate i Amy zawsze były łasuchami.
Ale dzisiaj było inaczej. Kate nie ma apetytu, więc bierze trochę sałatki i zupy.
Widząc smutną twarz Kate, Amy również straciła apetyt.
“Więc co tym razem powiedziała ci ta stara wiedźma? Nie rozumiem, Kate. Dlaczego nie zerwiesz z nimi wszystkich więzi?”
Kate westchnęła: "Są legalnie moimi rodzicami adopcyjnymi, a teraz nie stać mnie na prawnika i wiesz o tym."
"Przepraszam, Kate, byłam zła. Znam twoją sytuację,” Amy też jest bezradna. Pochodzi z rodziny klasy średniej i finansowo nie może wspierać Kate.
Kate nagle przypomina sobie, że jutro musi się wyprowadzić z hostelu.
“Amy, właściwie chcę ci powiedzieć coś ważnego, ale obiecaj mi, że nie będziesz zbyt zaskoczona.” Kate wie, że jeśli powie to Amy teraz, ta zemdleje z szoku.
Amy spojrzała na Kate podejrzliwie: "Dobrze, powiedz mi najpierw; potem zdecyduję, co robić."
"W porządku, ale nie tutaj, najpierw dokończ lunch."
"Dobrze."
Po 20 minutach Kate i Amy siedziały na ławce w oddziale hostelu.
"Dobra, teraz powiedz mi" Amy ponagla Kate, by jej powiedziała.
Kate zastanawiała się, jak zacząć.
"Amy, muszę się wyprowadzić z hostelu."
"Wyprowadzić się, dlaczego, kiedy, gdzie planujesz się przenieść?" Amy zdezorientowana zadała tyle pytań naraz.






