Nina złapała Noego za rękę i przyciągnęła go do siebie. Zarówno matka, jak i syn czuli się bardzo nieswojo, ale ponieważ nie miała pojęcia, jak temu zaradzić, postanowiła to znieść dla swojego syna.
– Spójrzcie, kto tu jest? Czyż to nie nasz najstarszy pan Welsh? Chodź, synu, tak długo na ciebie czekaliśmy. – To pan Astler, głowa rodu Astlerów; oczy tego człowieka błyszczały niczym gwiazdy na noc






