"Dobrze, zrobimy, jak sobie życzysz." Czuła więź między obiema dziewczynami a ciotką Lin, które były dla siebie jak matka i córka. Oczywiste więc, że zrobią wszystko, by uszczęśliwić ciotkę Lin, zanim ich opuści.
Martwa cisza otaczała całą rezydencję; nikt nie był w nastroju do świętowania swojego szczęścia, ale wiedzieli, że życie toczy się dalej i muszą pozostać silni.
Pomimo że smutek im dosk






