– Kevin, ona ci nawet wyprała mózg! Chodź do dziadka, ta kobieta zrujnowała moich synów, nie pozwolę jej zrujnować mojego jedynego wnuka! – niemal siłą przyciągnął Kevina do siebie.
Ale ktoś go uprzedził. Stary Allen był sfrustrowany, widząc, jak para rąk chwyta drugą rękę Kevina i ciągnie go na przeciwną stronę.
Kiedy stary Allen zobaczył, kto to jest, omal się nie zakrztusił krwią. – Ty parszy






