To, co robił, robił dla jej syna i synowej; była więcej niż szczęśliwa, widząc koniec Jacka Allena i Mii Smith.
Jej słowa przeraziły starego mistrza Allena, ale wyraz jej twarzy wystarczył, by pokazać, że nie żartuje; naprawdę nie zamierzała mu pomóc; na tę myśl chwycił ją jeszcze mocniej.
Ci mężczyźni nie dbali o niego i złapali Jacka Allena, i wlekli go po podłodze, jakby był brudnym dywanem;






