– Bracie Theo, uszczypnij mnie, bo chyba mam zwidy – powiedział Mike, wyglądając, jakby był świadkiem jakiejś makabrycznej sceny.
Theo, choć w kiepskim nastroju, odparł: – Chyba za długo siedziałem w laboratorium, bo mam wrażenie, że świat bardzo się zmienił, kiedy mnie tam nie było. – Theo, znakomity lekarz, czuł, że traci rozum.
Mike miał ochotę walnąć go w głowę, ale ponieważ Theo był jego sz






