Jego ludzie usunęli ślady jego obecności i opuścili statek razem z nim.
Myślał, że wszystko posprzątał, ale nie wiedział, że gdy wychodził, na miejscu pojawił się starzec o lasce i zobaczył tego niezdolnego do życia człowieka opuszczającego pokój.
Na jego twarzy pojawił się szok, ponieważ był świadkiem czegoś, czego nigdy nie powinien był zobaczyć, a był to stary mistrz Martin; przyszedł ze swoim






