– No dobrze, ale musisz przyjść na imprezę z okazji rocznicy naszej firmy – powiedział chytrze pan Martin.
David skrzywił usta, teraz w końcu wyjawił powód swojej wizyty.
– Panie Martin, przez chwilę naprawdę dałem się nabrać na pańskie sztuczki – głos Davida był pełen drwiny.
– Nie żartuję, tak, chcę cię na mojej imprezie, ale wszystko, co powiedziałem, to prawda. Kilka dni temu skontaktował s






