Na środku głównej drogi,
Dawid obgryzał paznokieć kciuka; Aleks prowadził samochód.
Aleks uśmiechał się, ale nie okazywał tego na twarzy, czasami wracał myślami do tego, jak jego Pan nigdy nie okazywał żadnych emocji, zawsze był zimny i ponury.
Ale teraz było zupełnie inaczej, był świadkiem każdego rodzaju ekspresji na twarzy swojego Pana.
Szczęśliwy, smutny, przestraszony, nerwowy, zdezorientowan






