Rose obdarzyła Jensona promiennym i uspokajającym uśmiechem, jakby chciała mu powiedzieć: "Nie martw się o Mamusię."
Nerwowe wyrażenie twarzy Jensona nieco złagodniało.
Rose nagle wstała. Jej oczy były ciepłe jak słońce. Płonącym, młodzieńczym spojrzeniem ogarnęła wszystkich mężczyzn obecnych na sali.
W końcu jej wzrok spoczął na Johnie.
Pochyliła się w stronę Johna, zarzuciła długie ramię na jego






