– Więc jeśli ci dokuczam, to możesz to zaakceptować, jeśli po prostu powiem przepraszam? – zapytał Jay cicho.
Jay był zadowolony, że ta głupiutka kobieta jest taka naiwna.
–… To pan przyszedł wczoraj w nocy do mojego pokoju, panie Ares – powiedziała z nieskrywaną frustracją.
– Sugerujesz, że przyszedłem do twojego pokoju, żeby mi dokuczano? – Na melancholijnej twarzy Jaya pojawił się cień uśmiechu






