Najprawdopodobniej nieświadomy takiego incydentu, prezes Bell był zszokowany słowami, które usłyszał, i ze zdziwieniem odwrócił się w stronę Nancy.
Oczywiście, nie trzeba było dodawać, że Nancy w żaden sposób nie przyznałaby się do takiego czynu przed ojcem. Zwłaszcza nie wtedy, gdy oznaczało to spiskowanie przeciwko Rose Loyle i Seanowi. Tata byłby śmiertelnie zawstydzony, wiedząc, że spiskowała






