Jack obrzucił Jaya zimnym spojrzeniem i rzekł: – Przybyłeś w samą porę.
Josephine zatrzymała wózek inwalidzki Jaya tuż przed Jackiem. Angeline natychmiast schowała się za nim.
Jej gest przypominał małego ptaszka szukającego schronienia przed orłem.
Josephine zmierzyła Angeline morderczym spojrzeniem i syknęła: – Mącicielka.
Angeline tylko się do niej uśmiechnęła.
Josephine była zdezorientowana. Ta






