Twarz Jacka była popielata. – Jay, nie mów mi, że teraz chcesz złamać słowo. Żal ci puścić tę kobietę?
Jay odparł: – Znieważyła cię, więc jeśli chcesz ją obedrzeć ze skóry albo zabić, nie powstrzymam cię. Mam jednak prośbę.
Spojrzenie Jacka stężało. – Mów.
– Chcę zabrać ze sobą Serę Severe.
Jack wybuchnął furią. – Nawet o tym nie myśl.
Jay podniósł głowę, a w jego oczach czaił się cień uśmiechu. –






