Josephine rozszerzyła oczy i wrzasnęła z niezadowoleniem:
– Hej, pani opiekunko, to jest mój dom, nie twój. Czy mogłabyś przez chwilę pomyśleć o swoim wizerunku?
– Bóg musiał oślepnąć, dając ci taką wspaniałą figurę i ładną twarz. A teraz mi powiedz. Gdybyś nie była taka pretensjonalna, dlaczego mój brat był dla ciebie tak okrutny?
Angeline uniosła głowę z sofy, z oczyma pełnymi smutku. Ślady łez






