Wąskie usta Jaya rozchyliły się nieznacznie, a z nich wydobył się jego onieśmielający głos.
— Nie zgadzam się na to małżeństwo.
Zarówno Angeline, jak i Josephine odetchnęły z ulgą.
Jack stłumił gniew w sercu.
— Jay, to małżeństwo twojej siostry. Nic ci do tego.
— Masz rację, ojcze — odparł Jay. — Małżeństwo Josephine nie ma ze mną nic wspólnego.
Przeniósł swój sokoli wzrok na Yumi.
— Miłość to gra






