– Moja Angeline zasługuje na najwspanialszy ślub. Nie powinna wychodzić za mnie za mąż w tak żałosny sposób – powiedział uroczyście Jay.
Angeline odparła poważnie: – Wcale nie uważam, że to żałosne. Na karcie, którą mi dałeś, jest mnóstwo pieniędzy. Tyle, że nie zdołałabym ich wydać przez całe życie.
Na wzmiankę o pieniądzach wyraz twarzy Jaya nienaturalnie pociemniał…
– Czego chcesz?
– Jayuś, ta






