Pod osłoną nocy.
Wzdłuż uśpionej ziemi, w stronę Posiadłości Turmalinowej niepokojąco zbliżał się mroczny cień.
Na szczycie wieży Posiadłości Turmalinowej strażnicy obserwowali z dystansu kształt unoszącej się czarnej mgły. W ich oczach pojawił się cień wątpliwości.
– Dziwne, skąd wzięła się tak gęsta mgła? – Zaledwie zdążyli to wymamrotać pod nosem, z oddali nadleciała kula, która trafiła jednego






