Josie nigdy nie sądziła, że nadejdzie dzień, w którym u boku Zayne’a stanie łagodna i nieszkodliwa dziewczyna, bezlitośnie niszcząc jej bańkę mydlaną i fantazje o tym, że Zayne kiedykolwiek znów ją pokocha.
Jednakże wypłakała już wszystkie łzy.
– Zaraz przyprowadzę tu Zayne’a. Josie, po prostu wylej na niego wszystkie swoje żale za to, co ci zrobił. – Angeline gniewnie ruszyła z powrotem na dziedz






