Zayne osunął się na trawę i nagle z całej siły uderzył się w twarz.
Czuł się winny i obwiniał się za to, co spotkało Josephine. Jednak sprawy zaszły tak daleko, że nie mógł już nic zrobić, nawet gdyby chciał.
Pozostał mu jedynie bezkresny smutek i melancholia.
Gdy Angeline wróciła do swojego pokoju, Jaya nigdzie nie było.
Angeline długo przeszukiwała cały dom, zanim odkryła, że jest w gabinecie z






