Przez następne kilka dni Angeline jakby zapadła się pod ziemię, w ogóle nie zawracając Jayowi głowy.
Jay poczuł narastającą w nim, niewytłumaczalną frustrację. Nie mógł pozbyć się myśli, że jego bezwzględność do głębi zraniła jej serce i że straciła w nim wszelką nadzieję.
Telefon leżał na biurku, a on co jakiś czas na niego zerkał. Wciąż nie było żadnej wiadomości ani połączenia.
– Co robisz, Ang






