Lokaj zmieszał się. „Paniczu Jay, senior rodu teraz odpoczywa. Może poczeka panicz tutaj…”
Zanim lokaj zdołał dokończyć, Storm podwiózł Jaya do pokoju Dylana i pchnął drzwi.
„Paniczu Jay?” – lokaj z frustracją tupnął nogą.
Przed pokojem Dylana stacjonowało ośmiu ochroniarzy. Kiedy zauważyli zbliżającego się Jaya z surowym wyrazem twarzy, poczuli, że coś jest nie tak i ustawili się w dwa rzędy, blo






